Chciał się zabić z miłości. Szczęśliwy finał nieszczęśliwej historii

Nieszczęśliwa miłość i udaremniony skok z mostu w tym wypadku nie są elementami filmowej historii i stanowią trzon prawdziwych, czwartkowych wydarzeń. To właśnie wtedy funkcjonariusze z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI uratowali życie młodemu mężczyźnie, który chciał się zabić, ponieważ „zerwała z nim dziewczyna”.

Funkcjonariusze z Pragi-Północ zostali poinformowani, że na jednym z warszawskich mostów stoi człowiek, który chce popełnić samobójstwo. Ich szybka reakcja sprawiła, że dziś 42-letni mężczyzna żyje.

Całe zajście miało miejsce 26 lipca około godziny 17.20. To właśnie wtedy zrozpaczony mężczyzna znalazł się po drugiej stronie barierki i wszystko wskazywało na to, że zamierza skoczyć z mostu. Zaalarmowani policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia: sierż. szt. Rafał Michalski, st. sierż. Łukasz Machoń, mł. asp. Tomasz Grejszczuk oraz sierż. szt. Artur Kotowski podjęli z mężczyzną rozmowę. Niestety ten nie chciał ich słuchać, krzyczał, żeby zostawili go w spokoju, bo chce się zabić.

Akcja rozgrywała się dynamicznie. W jednej chwili 42-latek zaczął rozmawiać przez telefon, ten moment wykorzystali przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze, chwycili mężczyznę i siłą wciągnęli go za barierki. Na miejsce zdarzenia wezwana została karetka pogotowia.

Z ustaleń wynika, że przyczyną podjętych przez mężczyznę działań była nieszczęśliwa miłość, a dokładnie porzucenie przez kobietę. Uratowany porzucony został przewieziony do szpitala.

źr./fot. http://pragapn.policja.waw.pl

JK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *