Nie martwcie się o drzewa w zoo!

‘’O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,

W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,

Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,

Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem (…)’’.

Retoryczne pytanie dotyczące urody drzew postawił w swym utworze Leopold Staff, my na swoje pytania w sprawie wycinki drzew w warszawskim zoo chcieliśmy odpowiedzieć tu: https://praskieklimaty.pl/index.php/2017/02/21/masowa-wycinka-drzew-w-warszawskim-zoo/.

Po publikacji artykułu otrzymaliśmy list z Sekretariatu Dyrekcji Warszawskiego Zoo, w którym Pani Anna Karczewska bardzo rzetelnie uzasadnia nam wycinkę drzew w Alei Głównej, podkreślając, że działania na terenie ogrodu nie mają nic wspólnego z nowymi przepisami.

‘’Drzewa przeznaczone do wycinki są przeliczone i były do tego wytypowane po dokładnej inwentaryzacji. To 81 drzew, głównie z gatunku topola, posadzonych jako zieleń alejowa w okresie powojennym. Wtedy sadzono właśnie topole, bo miały szybki wzrost i tworzyły zwarte zadrzewienia. Niestety, są to drzewa krótkowieczne, a nasze dodatkowo były w złym stanie fitosanitarnym. Stwarzały realne zagrożenie dla ludzi i zwierząt – mimo regularnych cięć pielęgnacyjnych.  Ich system korzeniowy był płytki i nieproporcjonalny do wielkości koron – to skutkowało wykrotami przy większych wiatrach. Drzewa te miały wskazania do wycinki już od lat 90-tych, a cały remont Alei Głównej w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym dla Warszawy znalazł się już w roku 2008 (…)’’.

Jak podkreśla Pani Anna Karczewska, decyzja o wycięciu wieloletnich drzew nie jest łatwa dla pracowników zoo, ale okazała się konieczna ze względu na bezpieczeństwo ludzi odwiedzających ogród oraz mieszkańców tegoż miejsca. ‘’(…) remont Alei pociąga za sobą konieczność głębokich wykopów (wymiana instalacji podziemnych), a to oznacza dodatkowe uszkodzenia korzeni drzew rosnących tuż przy Alei i zwiększenie niebezpieczeństwa (…)’’.

Przypominamy, że oburzenie internautów wzbudził fakt, że drzewa wycinane są masowo. W liście czytamy, że faktycznie może to niepokoić, aczkolwiek wycinki nie było można przeprowadzać etapowo ze względu na to, że wszystkie topole ‘’posadzone były w tym samym czasie i razem dobiegły one swego biologicznego kresu’’. Przez wiele lat pracownicy ogrodu dbali o regularne przycięcia koron, sukcesywnie usuwali jedynie te egzemplarze, które zostały powalone przez wiatr, zatem dopełnili wszystkich warunków koniecznych dla zapewniania bezpieczeństwa, przy jednoczesnej ochronie drzew.

Optymistycznie brzmi zapewnienie z Sekretariatu Dyrekcji: ‘’Nowe nasadzenia są tak dobrane, by były to gatunki bardziej długowieczne, wytrzymałe na miejskie zanieczyszczenia, a jednocześnie wizualnie nadawały się do obsadzenia alei. W części północnej, gdzie rosły topole czarne w odmianie włoskiej, posadzone zostaną graby pospolite w odmianie ‘Fastigiata’, które przypominają pokrojem te pierwsze’’.

Cieszymy się, że Warszawski Ogród Zoologiczny tak skrupulatnie przedstawił nam powód wycinki. Jesteśmy przekonani, że ta informacja uspokoi wielu z Was, a spacer w zoo nadal będzie atrakcją dla wszystkich warszawiaków.

Joanna Karczmarczyk.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *