Złodzieju, pokaż twarz

„Nie kradnij” mówi siódme przykazanie i ludzka przyzwoitość. Czasami jednak niektórzy zapominają, że nie można wyciągać rąk po cudzą własność i dopuszczają się kradzieży.

Walka z przestępczością zawiera w sobie szereg elementów. Począwszy od działań prewencyjnych, aż po procedury operacyjne, w trakcie dokonania przestępstwa oraz po nim. Staramy się dbać o własność, chronić ją, zabezpieczać, czasem jednak nawet to nie wystarczy, by zapobiec kradzieży.

Stajemy się ofiarą złodzieja, jak w przypadku mieszkańca Targówka, który w zeszłym roku w październiku stracił pieniądze oraz biżuterię. Włamywacz splądrował dom jednorodzinny, zabrał kosztowności i uciekł. Cała historia zakończyła się zatrzymaniem 44-letniego złodzieja, którego złapano dzięki upublicznieniu wizerunku utrwalonego na kamerze umieszczonej w budynku. Całą historię możecie poznać tu: http://pragapn.policja.waw.pl/r6/aktualnosci/70540,Podejrzany-o-kradziez-z-wlamaniem-zatrzymany-po-publikacji-wizerunku.html.

Praca zespołu operacyjnego byłaby zapewne utrudniona, gdyby nie możliwość pokazania twarzy przestępcy. Wystawiony na publiczny osąd, narażony na ośmieszenie złodziej był wielokrotnie notowany za podobne czyny.

Ostracyzm społeczny to jedna z najdotkliwszych kar wymierzanych ludziom przez ludzi. Jak się jednak okazuje, w pewnych patologicznych kręgach, bo niewątpliwie kradzieże są rodzajem społecznej patologii, nawet wykluczenie, naznaczenie oraz negatywne ocenianie nie stanowią wystarczającej przestrogi przed popełnieniem przestępstwa.

Publikacja wizerunku, kara pozbawienia wolności do lat 10 i co z tego? Zdają się mówić dane z policyjnych kartotek. Człowiek bez wstydu i bez honoru ma odwagę wyciągać ręce po coś, na co nie zapracował. Jeśli konsekwencje związane z kradzieżą nie są w stanie powstrzymać przestępcy, może warto zmienić rodzaj kary. Jakieś propozycje?

Joanna Karczmarczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *